Dawno temu o sklepie Lata 60-te w Pulsie Biznesu

 
PDF

Meble retro

Meble retro, które znalazły spokojną przystań w mieszkaniach naszych klientów.

Sofa w VIVA!

Pani Anna Maria J. prawie tak samo ładna jak nasza sofa retro z lat 40, na której się przewala w ostatniej Vivie (kwiecień 2017)

Meble w mieszkaniu

Meble w „praniu”, czyli w mieszkaniu (wszystkie od nas, no prawie).

Świeżo upieczony kramarz…

Muszę, ale to muszę podzielić się jeszcze jednym spostrzeżeniem świeżo upieczonego kramarza:
przedmiotów vintage nie kupują rysownicy (im wystarczy pozwolić je narysować).

W kuchni

Znowu wepchnęliśmy się komuś na kwadrat. Tym razem do kuchni.

Tytuł

Ja tu w sprawie formalnej, służbowo, na statek
– pewien Amerykanin, wykładowca sztuk pięknych i kolekcjoner polskiego szkła stał się dzięki nam szczęśliwym posiadaczem kolejnych „Horbowych” i „Krawczyków”.
I właśnie przysłał zdjęcia z domu (swojego).

Go Healthy

„Wszystkie meble są nasze” mawiają ludzie. A to prawdą nie jest. Tu tylko co nie które (tylko które ?) meble są nasze.
Kraków „Go Healthy” ul Smoleńsk 27, róg Smoleńsk/Retoryka

Puls Biznesu

Mama i tata nigdy specjalnie za młodu mnie nie chwalili stąd mam wyraźny deficyt w tej kwestii. Pozostało mi jedno – pochwalić się własnoręcznie już w kwiecie wieku. Co czynię z nieukrywaną satysfakcją jak również poniżej.

PDF

ZOO Market

Stało się. Zostałem kramarzem pierwszy raz w życiu.
A to mój kramik w rzeczy samej. ZOO Market na warszawskiej Pradze.

 

Podsumowując mój pierwszy w życiu występ w charakterze kramarza wysnułem następujące wnioski :
Najczęściej przedmioty vintage kupują co następuje :
1. Pary włoskie
2. Pary polskie
3. Pary chińskie
4. Samotnie poszukujące ładne Polki
5. Hanna Gronkiewicz-Waltz (tak naprawdę powinna być wymieniona jako pierwsza, bo pierwsza kupiła).
Stosowne zdjęcia poniżej.

Wypoczynek

Jedziemy sobie grzecznie nad Balaton, a tu takie kwiatki w pensjonacie. Już są nasze.

Uderz w stół, a krzesła też się znajdą

„Uderz w stół, a krzesła też się znajdą” – z cyklu „Mniej znane mądrości ludowe”.
Ten stół zasiedlił dopiero co wyremontowane mieszkanie.

Gazetnik

Gazetnik ma się dobrze. Ładnemu wszędzie ładnie.

Czechosłowacki stolik

Właśnie odkryłem, że nasze meble robią na czarno i nic nam o tym nie mówią.
Np. ten czechosłowacki stolik (po prawej stronie), wziął i zaangażował się bez pytania w czerwcowych „Czterech Kątach”. Te meble żyją własnym życiem, normalnie.

Cztery Kąty

Po gościnnych występach w bieżącym numerze „Czterech Kątów” odrestaurowana mymi „rencami” szafka wyjechała do Bytomia  – pędzić żywot spokojny.

 

Wystawa z meblami w tle

Prace Tadeusza Gronowskiego, jednego z najwybitniejszych polskich plakacistów, autora m.in. logo Polskich Linii Lotniczych „LOT” osaczyły nasze meble.
Miejsce wystawy : Al. Wincentego Witosa 31 lok. 120, I p. (Warszawa -PANORAMA)

Lampa ZAOS

Lampa ZAOS z naszego „ogródka” i rzeźba Grzegorza Gwiazdy odnalazły wspólne szczęście w Gdańsku.
Jak ta rzeźba się na nią patrzy!

Kwietnik

Co zrobić z tak pięknym kwietnikiem? Cieszyć się, że trafił w dobre ręce Asi (i że ma tylu nowych zielonych kumpli).

Stara Fretka

Nasze fotele i stolik dodają szyku w „Długiej Fretce” na warszawskiej Starówce

U Krawca Cafe

Nie wiedziałem, że nasze krzesła tak lubią przesiadywać u krawca.
Szyją sobie ludzkie twarze ?!??
(„U Krawca Cafe” ul. Siennicka 5 Warszawa)

Kolorowe krzesła

Wielkanocny wspomnień cień z naszymi krzesłami w tle. Materiał na krzesłach to pomysł klientki. Chylimy czoła.

Lampa na sesji zdjęciowej

Na podłodze stoi lampa. Nic nie robi cały dzień.
O wypraszam sobie. Ja nic nie robię !?!
A kto świeci (czasem). A kto ładnie wygląda? A kto cieszy oko ?
To wszystko nazywa się nic !?!?!? Nasza lampa na sesji zdjęciowej.

Kwietnik

Monochromatyczne szarości i biele plus jedna zdecydowana plama koloru naszego kwietnika w drugim planie.
Mają wyczucie sytuacji nasi klienci.

Domowy stolik

A tu domowy stolik (taki wzięty z domu) zaznał smaku modelingu. Wystąpi w majowym Elle.
Tu skromne zdjęcie z backstage”u (telefonem).

 

Halabala

A nasz mały Halabala wyemigrował i właśnie przysłał garść zdjęć.
Mieszka w Londku, czy jakoś tak. To obok Oksfordu podobno.

Zakochana parka

Ta zakochana parka (komoda i stolik) wybrała wolność.
Nie chciała dłużej siedzieć w magazynie.
Teraz mieszkają na warszawskim Mokotowie.
Uciekinierzy z naszego sklepu mają się dobrze.



unnamed (1)

Targi

BROŃ BOŻE NIE PRZYCHODŹCIE !!!!

Sprawy niestety mają się tak, że my też tam będziemy, więc jak najbardziej WAS nie zapraszamy, bo jak wiadomo szkoda czasu na design skoro można pójść na sobotni spacer (podobno ma być ładna pogoda).

To taki całkiem spory budynek w samym centrum Warszawy, obok byłego „Smyka”.

Kiedyś była tam księgarnia „Traffic”. No to nie do zobaczenia.

Sofa – kącik literacki

„To nie sofa, to moja sąsiadka” – kącik literacki

Siedzę u siebie w domu, na sofie i korzystam z bycia samemu. I jedna tylko rzecz zakłóca mi tę sielankę. Sąsiadka z góry. Cały dzień drze japę, znaczy się z kimś rozmawia. Gada tym swoim niskim i wkurzającym głosikiem do kogoś, kogo nie słyszę. A to o kimś kto świnią jest w jej mniemaniu (używa słów innych), o tym, że ktoś jest winien jej pieniądze a jej siostra ma ich za dużo. Ona za mało jak sądzę. O tym, że mąż jest głupim ch… . Wtóruje jej w tych wypowiedziach płacz małego dziecka. Lecz ona się tym zbytnio się nie przejmuje. A ja to wszystko słyszę i coraz bardziej się gotuję. Nie, nie wytrzymam tego dłużej. Idę piętro wyżej, naciskam dzwonek .. czekam. Otwiera. Patrzę na nią ze złością (pierwszy raz widzę tę gębę) i mówię : może pani wreszcie się zamknąć, bo nie mieszka pani sama? Ja wszystko piętro niżej słyszę. Nie życzę sobie !!! Na krótko zalega cisza.
„A ja sobie życzę” – sąsiadka odpowiada. Wpycham ją do mieszkania, drzwi za sobą zatrzaskuję, już nic nie mówię. Ona się drze jak opętana. Krótko się szarpię, łapię za głowę i jednym silnym szarpnięciem, kark jej łamię (tak jak na filmach amerykańskich). Osuwa się bezwładnie i jak wór opada mi pod nogi. Zalega cisza. Wszystkiemu mąż jej się przygląda. I widzę jak oczy robią mu się szkliste. Łezka za łezką się pojawia. Po chwili krótkiej, zaczyna szlochać prawie. Szarpanym głosem, od tego szlochu chyba, mąż mówi do mnie – dziękuję panu. Już dawno … chciałem to zrobić.

21.11.2014

Promocja – Prezent dla żony – Prezent dla męża

Nasze meble z duszą z lat 50 60 70 mogą stanowić oryginalny, atrakcyjny i nietuzinkowy prezent zarówno dla żony jak i dla męża.
Także dla babci i dziadka, na 40, 50 i 60 urodziny.
Dla ludzi z wyrafinowanym gustem.

W listopadzie 2014 bezpłatna dostawa mebli na terenie Polski.

01.11.2014

Można obejrzeć nasze meble

ART MARKET POLAND 2 – Edycja druga

Targi młodych polskich projektantów i twórców różnych specjalizacji z całego kraju.
Dwudniowe targi odbędą się 18-19 pażdziernika 2014 w godz. 11:00-19:00 w centrum Warszawy!
Dom Braci Jabłkowskich.
Zapraszamy!
Ania i Tomek

Wydarzenie na Facebooku: https://www.facebook.com/events/797003210343728/